Jak skutecznie wyjść z długów i nie wpaść w nową spiralę zobowiązań?

  • by

Statystki są nieubłagane, coraz więcej Polaków popada w zadłużenie. Pod koniec maja 2020 roku łączna kwota zaległych zobowiązań kredytowych i poza kredytowych Polaków wyniosła 80 mld 972 mln 118 tys. 723 zł i tendencja  ta cały czas jest rosnąca. Polacy znajdują się w czołówce najbardziej zadłużonych narodów w Unii Europejskiej, a średnie zadłużenie dorosłego Polaka to ponad 22 tysiące złotych. Chyba nikt z nas nie lubi otrzymywać pism od komornika, ponagleń, czy też wezwań do zapłaty. Proces wychodzenia z długów nie jest prosty, natomiast nie warto załamywać się i tracić nadziei – oto kilka skutecznych i sprawdzonych wskazówek jak poradzić sobie z tym problemem.

Podstawową kwestią jaką musimy się zająć jest określenie, ile w przybliżeniu wynoszą nasze długi. Może być to ciężkie do zrealizowania, gdyż często po prostu nie odbieramy telefonów i korespondencji, licząc, że problem sam się rozwiąże. Z czasem oczywiście zapominamy o wszystkim myśląc, że jakoś to będzie, że wszystko się samo ułoży, lecz problem tak naprawdę nie znika, a wręcz narasta. Proces wychodzenia z zadłużenia wymaga jednak od nas dużego samozaparcia i dyscypliny – trzeba uświadomić sobie, że to my sami doprowadziliśmy do takiej sytuacji i musimy wziąć za nią pełną odpowiedzialność. W tym momencie wielu z nas pomyśli, że przecież można wziąć kolejny kredyt, by spłacić poprzedni. To błąd, aby wyjść z pętli zadłużenia, musimy po prostu przestać się zadłużać. Po uświadomieniu sobie tych faktów, możemy przejść do działania:

  1. kontakt z wierzycielami w celu ustalenia harmonogramu spłaty

Często boimy się kontaktu z wierzycielami, nie zapominajmy jednak, że wbrew pozorom nikomu nie jest na rękę ścigać dłużników.  Lepiej się po prostu dogadać i zaoszczędzić sobie dodatkowego stresu.  Często podczas rozmowy uzyskamy korzystne dla obu stron rozwiązanie np. rozłożenie płatności na raty, umorzenie części odsetek, czy też odroczenie przekazania sprawy do sądu, dzięki czemu nie będziemy musieli płacić dodatkowych kosztów. Im szybciej to zrobimy, tym lepiej. Negocjując z wierzycielem warto wykazywać się dobrymi chęciami, bądźmy szczerzy i skorzy do współpracy. Dobrym pomysłem jest przyznanie się, z jakiego powodu wynikają opóźnienia w spłacie np. utrata pracy, choroba w rodzinie. Zdecydowana większość należności jest spłacana w formie ugody. To jest o wiele bardziej korzystne i wygodne dla obu stron, niż proces sądowy i groźba postępowania komorniczego. 

  1. sprawdzenie, czy nasz  dług nie uległ przedawnieniu

Większość długów przedawnia się po 6 latach, taka jest generalna zasada, natomiast są od tego wyjątki. Trzy lata przedawnienia mają m in. umowa kredytu lub pożyczki, zadłużenie na karcie kredytowej, czy np. rachunek za usługi telekomunikacyjne. Gdy sprawa zadłużenia trafi do sądu, lecz udowodnimy, że dług jest przedawniony to taki wniosek zostanie odrzucony. Kwestia udowodnienia leży w naszej gestii, dlatego warto przejrzeć np. umowę zawarcia kredytu i sprawdzić datę jej zawarcia. Jeżeli uda nam się udowodnić chociaż jedno przedawnienie – plus dla nas, zawsze to kilka złotych zostaje dodatkowo w portfelu.

  1. planowanie budżetu domowego i redukcja wydatków

Często nasze problemy finansowe biorą się z faktu, że wydajemy więcej niż powinniśmy, więcej niż pozwala nam na to nasz portfel. Warto usiąść na chwilę i zastanowić się nad tym, z czego możemy zrezygnować. Kawa do pracy kupiona w pobliskim sklepie? Fast food w drodze domu? Przykładów jest multum i jest to kwestia indywidualna. Pozornie wydaje się, że to niewielkie kwoty, które nie mają wpływu na miesięczny budżet. Ale czy tak na pewno jest? Pomnóżmy tę wydatki przez na przykład 20 dni i może wyjść już z tego całkiem pokaźna suma. Spisując wszystkie nasze wydatki możemy redukować te, bez których możemy się obejść, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na spłatę raty. Dodatkowo warto sprawdzić, czy możemy zniwelować opłaty stałe w naszym budżecie. Być może jakiś operator oferuje mniejszą opłatę za prąd, gaz, czy też wodę.

  1. konsolidacja zadłużenia

Łącząc kilka kredytów, czy też pożyczek w jeden dług, zmniejszamy koszt jego obsługi. Konsolidacja  daje możliwość obniżenia miesięcznej raty poprzez wydłużenie terminu spłaty. Nie musimy więc pilnować kilku terminów spłaty zobowiązań. Działa to w następujący  sposób: przenosząc dług do jednego banku możemy wynegocjować dla siebie zdecydowanie lepsze warunki spłaty, niższe oprocentowanie, mniejsze odsetki. Wiele banków oferuje tego typu usługi, trzeba jednak pamiętać, że to co dla kogoś jest dobre, dla nas już takowe nie musi być. Należy poświęcić chwilę czasu na głęboką analizę oferty wybrać taką, która będzie dla nas najkorzystniejsza. Z pomocą mogą przyjść różnego rodzaju porównywarki.

  1. nowe źródło dochodu

Wychodzenie z długów nie jest niczym przyjemnym i prostym. Czasami niezbędne jest wyjście ze strefy komfortu i wiele wyrzeczeń. Może potrzebna będzie zmiana pracy, zostawanie po godzinach, praca w weekendy? Skoro naszym celem jest wyjście z długów musimy ponosić konsekwencje naszych przeszłych zaniedbań. Istnieje wiele sposobów dorabiania po godzinach np. jazda Uberem wieczorami, rozwożenie posiłków. Na rynku pracy pojawiło się sporo nowych możliwości dodatkowego zarobku ze względu na panującą pandemię. Czasami można połączyć przyjemne z pożytecznym. Lubisz jeździć rowerem, a nie miałeś na to wcześniej czasu? Teraz masz okazję to zrobić, a dodatkowo do portfela wpadną pozaplanowe środki. Żadna praca nie hańbi, a każda dodatkowa złotówka się oczywiście przyda.

  1. pomoc instytucji specjalizujących się w spłacie długów

Nie ma instytucji, które za nas spłacą nasze zadłużenia. Są jednak organizacje, które mogą nam pomóc stworzyć np. plan działania, udzielą porady prawnej, wsparcia psychologa. Czasami takie proste rzeczy pozwalają nam się lepiej poczuć, wzbudzić w nas samych przekonanie, że nie jesteśmy sami z naszymi problemami. Łatwo znaleźć fundacje pomagające wyjść z zadłużenia, nie tak dawno utworzony został Fundusz Sprawiedliwości, który pomaga osobom zadłużonym w wyniku np. lichwiarskiej działalności firm oferujących pożyczki. W Polsce znajduję się już ponad 365 miejsc świadczenia pomocy w tym właśnie zakresie, istnieją 24 h infolinie, gdzie są udzielane wskazówki, w jaki sposób działać, aby poradzić sobie z finansowymi problemami. Nie zapominajmy również o Miejskich Ośrodkach Pomocy Społecznej, które w swoich statutach mają wyszczególnione udzielanie pomocy osobom znajdującym się w ciężkiej sytuacji. Głowa do góry, nie jesteś sam ze swoim problem.

  1. ogłoszenie upadłości konsumenckiej

Dla wielu z nas jest to opcja ostateczna, jednak niestety czasami jest to jedyne rozwiązanie, aby raz na zawsze pozbyć się długów. Aby ogłosić upadłość konsumencką należy złożyć wniosek do sądu upadłościowego. Zgodnie z prawem można to zrobić raz na 10 lat, a główną przesłanką jest stały brak zdolności do spłaty własnych zaległości. Domniemywa się, że dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, jeżeli opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące. Na względzie należy mieć jednak, że upadłość konsumencka nie wiążę się z całkowitym umorzeniem długów, lecz tylko ich części. Ważną informacją jest to, że od 24 marca 2020 roku osoba składająca wniosek o upadłość nie musi podawać powodu własnej niewypłacalności. Korzyścią postępowanie upadłościowego jest zahamowanie windykacji i egzekucji, sąd nie może nas także np. pozbawić dachu nad głową.

Bardzo ważną jest kwestią, by podchodzić z odpowiednią rezerwą i dystansem do ogłoszeń w Internecie, gdzie anonimowe osoby oferują pomoc w spłacie długów, niskooprocentowane pożyczki i tym podobne usługi. Często są to  po prostu ludzie, którzy wykorzystując nasze ciężkie położenie tak na dobrą sprawę wpędzają nas w jeszcze większe problemy. Proszą o wysłanie dokumentów związanych z zadłużeniem, gwarantując, że za niską opłatą pomogą ułożyć nam plan wyjścia z zadłużenia albo maksymalnie je zredukują. Odpowiedź jednak nigdy nie nadchodzi, kontakt się urywa, a my po pewnym czasie otrzymujemy kolejny list od wierzyciela.

Im szybciej zaczniemy działać, tym lepiej dla nas. Długi, nawet pokaźne nie są sytuacją bez wyjścia jak wielu z nam się wydaje. Potrzebne są przede wszystkim chęci oraz determinacja. Niezbędny jest także dobry plan, który będziemy systematycznie realizować. To długa i wyboista droga, natomiast warto ją przejść, by ostatecznie osiągnąć swój cel – uzyskać wolność finansową. Pierwszy krok już wykonałeś – czytasz ten artykuł. Teraz zacznij realizować nasze wskazówki, a uda Ci się uporządkować swoje finanse!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *