Jak zacząć inwestować na giełdzie?

  • by

Inwestowanie pieniędzy na giełdzie nie wiąże się z żadną tajemniczą wiedzą i nie jest niedostępne dla przeciętnego Kowalskiego. Zupełnie bez potrzeby giełda kojarzy się z wielkim biznesem, maklerami w kolorowych szelakach i milionami traconymi w ciągu sekundy. Inwestowanie na giełdzie jest dostępne dla każdego i nie wymaga wcale kolosalnych nakładów finansowych. Oczywiście powyższe nie ma zastosowania do wszystkich opcji inwestowania na giełdzie. Powyższy wstęp wydaje się prawdziwy o osobach, które kupują, jak Warren Buffet, akcje wartościowych spółek wypłacających dywidendę i nie planują sprzedawać, w krótkim terminie swoich walorów. W wielkim przybliżeniu można wtedy założyć konto maklerskie w swoim banku i z rachunku ROR przelać pieniądze na giełdę, czy też bezpośrednio (oczywiście w obu przypadkach po zawarciu stosownych umów) dokonać zakupu z pieniędzy zgromadzonych na swoim ROR.

Jak podejść do inwestowania pieniędzy na giełdzie?

Inwestuj nadwyżki

Każda inwestycja wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości kapitału i nie ma w tym nic odkrywczego. Musisz więc liczyć się dokładnie z tym samym. Nigdy nie inwestuj swoich oszczędności, które zgromadziłeś na tzw. czarną godzinę i zrezygnuj z inwestowania wszystkich pieniędzy. Przede wszystkim, nie wpadnij na pomysł pożyczenia pieniędzy na inwestycje giełdowe. To początek wielkich kłopotów.

Opanuj podstawową wiedzę

Zacznij od nauczenia się kilku rzeczy. Bez trudu znajdziesz w sieci poradniki dla inwestorów omawiające podstawowe pojęcia i zasady działania. Odrobina edukacji bardzo ci pomoże, choćby w tym, aby zrozumieć język branży. Nie zaczynaj inwestowania od realnych pieniędzy. W wirtualnym świecie istnieją także giełdy i nic nie stoi na przeszkodzie, aby na początek pobawić się po prostu, inwestując zupełnie abstrakcyjne pieniądze. To nie tylko pomysł na sprawdzenie swoich umiejętności, ale i predyspozycji. Proste, jeśli strata wirtualnych kilkuset złotych przyprawi cię o zawał serca, inwestowanie na giełdzie nie jest dla ciebie. Realne straty po prostu wykończą cię nerwowo. Warto pamiętać, że inwestowanie na wirtualnych platformach może być łatwiejsze, niż jest w rzeczywistości. Przykładowo:

  • kupując walory na wirtualnym rynku nie wpływamy na jego cenę. Chodzi o to, że kupując akcje pewnej spółki, możemy podnieść jej cenę, gdyż nie będzie chętnych na sprzedaż jej po cenie, którą my proponujemy. Na wirtualnych platformach nie ma to miejsca
  • wirtualne platformy nie pobierają prowizji z naszego wirtualnego konta. Chodzi o to, że niektóre instrumenty finansowe są drogie w kupnie i dodatkowo pobierają opłatę za utrzymanie kontraktu. Autor na swoim koncie demo z 2012 roku ma jeszcze kilka walorów ropy. W realnym świecie ten kontrak byłby dawno zamknięty z uwagi na koszty utrzymania pozycji
  • zdarza się, że wirtualne platformy księgują walory na koncie klienta po najlepszym możliwym kursie, a nie realnym. Wydaje się to bez znaczenia dla początkujących, jednak w średnioterminowych strategiach jest to kilka procent różnicy
  • zdarza się, że platformy wirtualne nie różnicują ceny kupna i sprzedaży. Dla porównania, na giełdzie, w przybliżeniu, jest jak w kantorze. Po pewnej cenie można kupić walory, a po pewnej cenie je sprzedaż. Gdybyśmy hipotetycznie dokonali zakupu i natychmiastowej sprzedaży, to jesteśmy stratni na różnicy tych cen (spread). Dla najpopularniejszych instrumentów finansowych jest on niewielki, jednak dla tych mniej popularnych może wynosić nawet kilka procent. Na wirtualnych giełdach może zdarzyć się tak, że możemy kupić i sprzedać walory praktycznie bez straty.

Fundusze inwestycyjne

Jeśli nie masz czasu i nie masz ochoty na stałe śledzenie rynku, przemyśl wybranie funduszu inwestycyjnego. Nie nadają się one do spekulacji i częstego kupowania i sprzedawania, bo często trwa to kilka dni. Zdecydowanym plusem jest to, że ktoś z doświadczeniem zbuduje nasz portfel, proponując nam tylko odpowiednie progi ryzyka. W ten sposób wybierzesz dogodne dla siebie instrumenty i ich opcje w proporcjach, które możesz zaakceptować. Kupując więcej obligacji, nastawiasz się na mniejszy zysk, a nabywając akcje, akceptujesz ewentualne wahania na rynku. Nie są to oczywiście usługi bezpłatne, bo prowadzenie naszego portfela, obarczane jest określoną prowizją. Warto pamiętać, że wiele funduszy inwestycyjnych nie jest rozliczanych z zysku jaki wypracuje dla klienta, tylko pobiera stałą opłatę od wartości kapitału. Może zdarzyć się tak, że w pozornie bezpiecznym funduszu zanotujemy stratę mimo, że fundusz jest na “niewielkim plusie”.

Otwórz rachunek inwestycyjny

Żeby rozpocząć inwestowanie, musisz założyć rachunek inwestycyjny, nazywany także brokerskim, bo dzięki niemu możesz samodzielnie sprzedawać i kupować akcje. Wybierając rachunek, sprawdź koniecznie, jaka jest opłata roczna za jego prowadzenie, jaki jest koszt przelewu na inne konto i jaka jest prowizja od sprzedaży i zakupu przez Internet. Warto byłoby, aby rachunek miał dostęp do platformy, przy pomocy której można śledzić i wykonywać transakcje w czasie rzeczywistym. Rzecz jasna, otwarcie takiego rachunku jest możliwe bez udawania się do żadnego biura maklerskiego, czy banku.

Powyższe odnosi się głównie do giełdy polskiej, która dla przeciętnego użytkownika będzie najlepsza i najtańsza. Odmiennie sytuacja wygląda dla zagranicznych brokerów. Zdarza się, że opłaty są tam wyższe i rozpoczącie inwestowania z kapitałem wielkości np. 10 000 – 20 000 mija się z celem, gdyż opłaty za otwarcie, zamknięcie i utrzymanie pozycji będą duże w stosunku do potencjalnych zysków.

Liczenie zysków

Jeżeli udało nam się założyć rachunek inwestycyjny, kupiliśmy walory i nawet sprzedaliśmy je drożej, to możemy liczyć zyski. Zysk to oczywiście różnica pomiędzy kwotą sprzedaży, a kwotą zakupu pomniejszona o koszty wszystkich transakcji. Warto pamiętać, że tak osiągnięte zyski należy pomniejszyć jeszcze o kwotę podatku wynoszącą w Polsce dla polskich rezydentów podatkowych 19%. Po odjęciu tej kwoty, możemy cieszyć się zyskami z naszej transakcji.

Warto pamiętać, że powyższy wpis ma jedynie charakter informacyjny, a jego autor nie jest doradcą inwestycyjnym na rynku finansowym i nie ponosi odpowiedzialności za stosowanie powyższych zasad. Zawód doradcy finansowego w Polsce jest zawodem regulowanym i jedynie po zdaniu odpowiedniego egzaminu w KNF można profesjonalnie świadczyć takie usługi. Zgodnie z prawem nikt inny nie może świadczyć takich usług.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *